Pasożyty przyniesione ze szkoły

dziecko Nie było i chyba nie będzie takiej szkoły w Polsce, w której nie trafił się przypadek rozpoznania u dziecka jakiegoś pasożyta. Najczęściej spotykaną chorobą, którą dziecko przynosi ze szkoły, jest wszawica. Wszawica jest choroba zakaźną, dlatego nasze dziecko tak łatwo może ją nabyć od kolegów i koleżanek z podwórka czy ze szkoły. Co niepokojące – z łatwością z dziecka może przejść również na nas i na wszystkich domowników. Nie wolno więc tego problemu bagatelizować. Wszawica to choroba pasożytnicza, która wywołana jest przez wszy. Istnieją trzy rodzaje wszawicy w zależności o typu pasożyta: wszawica łonowa, głowowa i odzieżowa. Najbardziej popularna wśród dzieci jest wszawica głowowa. Jeśli nasze dziecko zostanie nią zainfekowane, oznacza to, że posiada na głowie wszy ludzkie. Pasożyty te zajmują jedynie owłosioną głowę, nie odpowiadają im żadne inne owłosione miejsca naszego ciała. Kiedy nasze dziecko zaczyna się często intensywnie drapać po głowie i narzekać na to, że swędzi je głowa, jest to pierwsza oznaka tego, że nasze dziecko może mieć wszawice. Wszawicą najczęściej zarażają się małe dzieci w szkole i na podwórku. Prawdziwą plagą jest czasem wszawica, która obejmuje całe przedszkola. Dzieci bowiem nie zachowują podstawowych zasad higieny. Nie maja ich wpojonych do głowy. Dlatego wszawica najszybciej i najłatwiej rozwija się u dzieci. Zdarza się, że wszawice mają także osoby dorosłe, które nie przestrzegają zasad higieny. Dlaczego nasze dzieci są najbardziej narażone na wszawicę? Dzieci mają ze sobą bardzo duży kontakt. Jest to również bezpośredni kontakt. Dotykają się, przytulają. Dzieci są bardzo serdeczne dla siebie. Pożyczają sobie różne rzeczy, używają tych samych przedmiotów, wymieniają się różnymi przedmiotami. Do zakażenia zaś wszawicą najczęściej dochodzi w wyniku używania wspólnych nakryć głowy, szczotek oraz grzebieni oraz w wyniku kontaktów fizycznych. Nasze dziecko nie zastanawia się nad skutkami, które mogą wyniknąć z takich właśnie zachowań. Nie wiedzą bowiem, że może to skutkować na ich zdrowiu. Każdy rodzic powinien zatem przestrzegać dziecko przed tymi czynnościami. Gdy jedno dziecko w klasie jest zainfekowane, nie trudno o rozprzestrzenienie się choroby. Dzieci w szkole mają kontakt z setkami innych dzieci. Każde z nich może przynieść chorobę do domu. Każdy bowiem uczeń jest potencjalnym nosicielem wszy i stanowić zagrożenie dla naszego dziecka. Szkoły walczyły, walczą i będą walczyć z wszawicą. Jest to problem, jaki nieustannie powraca. Przyczyną tego jest brak odpowiedniej higieny w niektórych domach. Co więcej, niektórzy rodzice nie są świadomi powagi sytuacji i nie próbują walczyć z tym problemem w domu. Zaprowadzają swoje zainfekowane dzieci do szkoły, gdzie natychmiastowo zarażone mogą być kolejne dzieci. Szkoła sama w sobie nie może zareagować, nie może zmusić rodzica, żeby zlikwidował problem dziecka. Może jedynie powiadomić odpowiednie instytucje. Zanim jednak odpowiednie kroki zostaną przedsięwzięte, wszawica rozwinie się i obejmie następne grupy dzieci.

Tagi: pasożyt, szkoła, choroba
Katalog podstron

Rodzice nie wychowują

Rodzice nie przyjmują do wiadomości faktu, że mogą źle wychowywać swoje dzieci. Wolimy winę za wszystko zrzucać na nauczycieli w szkole. Ale tak naprawdę sami pedagodzy nigdy nie zastąpią naszym dzieciom rodziców. Bo co pomoc mamy i taty, to nie obce...

Więcej

Domu dziecka

W życiu spotykają nas różne nieszczęścia. Czasem małe, czasem ogromne. Nie do opisania jest jednak sytuacja, w której dzieci tracą swoich rodziców. Stają się sierotami. Skazane wówczas są na pomoc rodziny lub takich instytucji, jak domy dziecka. Pańs...

Więcej